Wycieczka w Bieszczady
2018-10-23 21:25:25
W dniu 18 października br. pod opieką pp. Krzysztofa Skoczołka i Tomasza Prawdy, uczniowie klasy 1FTB (12), kl. 3LT (4) oraz kl. 1BB (3) brali udział w górskiej wycieczce w Bieszczadach, która przebiegała trasą szlaku czerwonego z Ustrzyk Górnych przez Szeroki Wierch, Siodło pod Tarnicą z wejściem na Tarnicę, a następnie zejściem szlakiem niebieskim do Wołosatego.
Jak na pierwsze wyjście w góry dla niektórych, trasa tym szlakiem i w takim kierunku była niemałym wyzwaniem. Pogoda od rana zapowiadała się słonecznie i żadne znaki nie wskazywały, że coś nam zepsuje całą wyprawę. Po wyjeździe ze szkoły, zebraniu wszystkich uczestników, około 10-j dotarliśmy do Ustrzyk Górnych, gdzie czekał na nas przewodnik. W punkcie informacyjno-kasowym Bieszczadzkiego Parku Narodowego, kupiliśmy bilety wstępu do parku i rozpoczęliśmy nasza wędrówkę od omówienia przez przewodnika trasy, przy tablicach dydaktycznych. Uczniowie mogli dowiedzieć się o ścieżkach przyrodniczych BdPN, w tym o ścieżce "Ustrzyki Górne - Szeroki Wierch", którą właśnie rozpoczęliśmy. Na przystankach ścieżki przyrodniczej naszej trasy, przewodnik wskazywał na najważniejsze osobliwości przyrodnicze, co niektórym dawało wytchnienie i nabranie sił do dalszej wspinaczki. Trasa w górę, aż do wyjścia na wzniesienia przed Szerokim Wierchem biegła pomiędzy bukami, wśród których pojawiały się również inne drzewa, co dawało nam ochronę przed dość gorącym słońcem. Wejście na otwartą przestrzeń to uczta dla oczu i ukazanie nam tego, czego nie można odczuć oglądając to samo na ekranie telewizora. W dali na szlakach widać było idących turystów, jak mrówki na kopcach mrowiska. Komórki i aparaty fotograficzne, nie tylko mój i kolegi Krzysztofa, były w użytku przez każdego mijanego turystę, z których większość mijając pozdrawiała nas, mówiąc „cześć” lub „dzień dobry”. Bardzo miły zwyczaj w górach. Z Szerokiego Wierchu rozpościerał się widok na inne szczyty, które objaśniał nam przewodnik, a m. inn. na Małą i Wielką Rawkę, Połoninę Caryńską, czy Krzemieniec i widoczną przed nami Tarniczką i Tarnicą oraz widoczne w oddali szczyty Bieszczadów po stronie ukraińskiej. Zejście po schodach do Siodła pod Tarnicą i szybkie wejście na szczyt Tarnicy były ukoronowaniem celu naszej wyprawy. Wspólne zdjęcie pod krzyżem, przerwa na posiłek i omówienie miejsca przez przewodnika zakończyły tę część wycieczki. Pozostało nam zejście szlakiem niebieskim do Wołosatego, gdzie czekał na nas autobus szkolny. Jednym z najtrudniejszych elementów całej wyprawy okazały się schody, które zaburzając rytm schodzenia, powodowały kurcz mięśni, na szczęście dopiero pod koniec trasy. Po wyjściu z lasu, przeszliśmy przez łąki z niewielkimi zaroślami do końcowego punktu trasy, z którego po krótkim odpoczynku dotarliśmy do autobusu. Jako opiekunowie (Krzysztof i Tomasz) mamy nadzieję, że ta wyprawa podobała się wszystkim, choć nie było McDonalda w pobliżu (może następnym razemJ). Dotarliśmy wszyscy na najwyższy szczyt w naszej części Bieszczadów – Tarnicę, przechodząc trasą ok. 13 km, o której niektórzy mówią, że to niezła „wyrypa”.
Do zobaczenia na trasie następnym razem!
Ps. Zdjęcia z wyprawy do umieszczenia na stronie szkoły - mile widziane. Prosimy przesłać na prawda63t@gmail.com.
                                                                                  T. Prawda, K. Skoczołek

 

Czytano: 419 razy
Nowe zasady dotyczące cookies W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.
[zamknij]